Kasia + Michał | Sesja narzeczeńska zimą

 

Sesja narzeczeńska zimą

Wiecie, że lubimy niekonwencjonalne rozwiązania. Wesela w miejscach nietypowych, sesje w stylu odpowiadającym klimatom pary młodej. I śluby, które wymykają się wszelkim standardom. Dlatego tak bardzo cieszy nas to, że z roku na rok zima, która do tej pory uchodziła (jeśli chodzi o śluby, sesje i wesela) za sezon praktycznie martwy – nagle ożywa.

 

Coraz więcej par umawia się z nami na sesje zimowe. A do tego – mamy zapytania o śluby o tej porze roku. Nawet nie wiecie jak nas to cieszy.

 

Zima jest bardzo klimatyczna. Fakt, że nie jest łatwa, przez nieobliczalną pogodę (marzeniem jest śnieg, ale jak wiadomo – nie zawsze pada). Ale co tam. I wiemy już, że rok 2019 zapowiada się nam baaaardzo zimowo. Rozpoczęliśmy go zimowymi sesjami, zimowym ślubem i wiemy już, że w grudniu szykuje się nam też kilka ślubów. 

 

Kasia i Michał to jedna z tych par, które nie tylko chciały zorganizować sesję zimową. Właśnie jesteśmy świeżo po ich zimowym ślubie na Świętym Krzyżu.

 

Dla nas najważniejsze jest, by wybrać odpowiedni klimat, który będzie pasować do całej konwencji sesji. Akurat Kasia i Michał organizowali w stylu zimowego, leśnego ślubu. Dlatego miejsce było specjalnie dobrane tak, by tworzyło spójną całość z klimatem wesele. Wiedzieliśmy także, że nasza para będzie wykorzystywać sesję jako dekoracje na swoim ślubie. Tym bardziej musiały zatem zgrać się ze stylizacją.

 

Ich sesja odbyła się na tyłach Karczówki, w Kielcach. To jedno z naszych ulubionych zimowych miejsc w okolicach naszego miasta. Mamy tu swoje wydeptane ścieżki, które doprowadzają nas w ciekawe miejsca. Akurat wybraliśmy na ten plener zimowy okolice Karczówki, bo mieliśmy pewność, że jest tam jeszcze sporo śniegu. A ten był nam potrzebny. Przecież to jest podstawowy składnik plenerów zimowych ;).

 

Jak przygotować się na zimową sesję?

Przy ustalaniu sesji zimowej warto zapamiętać, że w lasach śnieg dłużej leży, niż w mieście. Jeśli dodatkowo wybierzemy tereny pagórkowate – mamy szansę na to, że będzie go jeszcze więcej.

 

Dobrze jest także wybrać słoneczny dzień, chociaż wiadomo, że z pogodą to jest loteria. Jeżeli nie mamy szansy przełożyć sesji z powodu braku słońca (czy śniegu) – szukajmy jak najlepszych rozwiązań. Wykorzystajmy szarość dnia, by podkreślić klimat mroźnego zimowego popołudnia. U nas akurat na szczęście słońce wyszło dwa razy i dzięki temu mogliśmy wzbogacić kilka zdjęć flarami i blikami, czyli efektami świetlnymi. Ale wcześniej – staraliśmy się uchwycić wszystko to, co dała nam pogoda. Np. gdy padał śnieg – robiliśmy zbliżenia, by było widać ośnieżone włosy Kasi.

 

Dobra rada dla par – ubierzcie się ciepło, zabierzcie ze sobą gorący termos z herbatą. Sesja, nawet gdy trwa krótko, to potrafi nieźle wymęczyć przez zimno czy mroźny wiatr. Pamiętajcie także, by zadbać o zimowe akcesoria – czapki, swetry, szaliki i rękawiczki. Albo tak jak nasza para – sanki, których nie dało się użyć (nie było odpowiedniej górki), ale posłużyły do trzymania na nich plecaków, gdy pozowali.

 

Sesja zimowa to świetny temat dla osób, które lubią tę porę roku. Dlatego jeśli do tej pory nie myśleliście o organizacji sesji w śniegu – może pora to zmienić?

 

 

Jeśli odpowiada Wam klimat takich sesji – zajrzyjcie do innych wpisów naszych odważnych, zimowych par:

 

MARTA + PAWEŁ | ZIMOWA SESJA NARZECZEŃSKA NA ŚWIĘTYM KRZYŻU

 

KLAUDIA + PIOTR | ZIMOWY PLENER NARZECZEŃSKI