Kamila + Przemek | Sesja poślubna na Pustyni Błędowskiej

Sesja poślubna na Pustyni Błędowskiej

Ta sesja to było ogromne poświęcenie dla nas wszystkich. Wyobraźcie sobie, że aby zdążyć na wschód słońca i być o odpowiedniej porze na miejscu musieliśmy wyjechać z Kielc … około 1 w nocy 😀 W praktyce to w zasadzie nie spaliśmy, ale i tak każde z nas było bardzo mocno zdeterminowane, bo sesja poślubna na Pustyni Błędowskiej była dla nas wszystkich super opcją. Jadąc na plener ślubny mineliśmy chyba wszystkie możliwe zwierzęta – koty, psy, lisy, sarny a nawet dziki. Taki mieliśmy nocny przegląd fauny w naszych regionach.

 

Ostatnim razem na Pustyni Błędowskiej robiliśmy zdjęcia wiele lat temu, dlatego wiedzieliśmy, że taka sesja będzie idealnie pasować klimatem do Kamili i Przemka. Mieliśmy tylko nadzieję, że trafimy w dobre miejsce i to o dobrej porze. Jak się okazało w praktyce, aby trafić na piękne wschodzące słońce musieliśmy z początku skorzystać z łąki niedaleko pustyni, a dopiero, gdy słońce już całkowicie wyszło, zawędrowaliśmy na główne miejsce naszego spotkania.

 

Pustynia Błędowska jest dość surowym miejscem, ale właśnie o taki klimat nam chodziło. Chcieliśmy uchwycić z jednej strony bardzo romantyczną i mega zakochaną w sobie parę na tle dość oschłej przyrody. Kamila z Przemkiem to typ takich modeli, że wystarczy ich postawić, a oni potrafią się wspaniale sobą zająć. Oboje emanują ciepłem i uczuciami, które momentalnie wychwytuje aparat. Potrafią nie tylko pięknie się na siebie patrzeć, ale i tulić z wielką czułością. Nie ukrywamy, że w ich towarzystwie czuć tę miłość w powietrzu. To jest takie fajne, że w naszej pracy głównie otaczamy się mnóstwem pozytywnych emocji. Poznajemy Wasze opowieści, historie miłosne i jesteśmy przy Was podczas wielce emocjonujących chwil. Nawet nie wiecie jak bardzo to dodaje nam skrzydeł i sprawia, że nawet po bezsennej nocy i pracowitym poranku dajemy radę bez red bulli i innych wspomagaczy.

 

Zapraszamy do obejrzenia sesji, która głównie odbyła się na Pustyni Błędowskiej i w jej okolicach, a także, kiedy już wracaliśmy wszyscy zmęczeni i senni do domów, zobaczyliśmy jeszcze jedno przepiękne miejsce, w którym koniecznie musieliśmy się zatrzymać, by zrobić chociaż kilka ujęć. Co to za miejsce na sesję ślubną, które zrobiło na nas tak wielkie wrażenie? Zobaczcie sami. Zapraszamy!